Recenzja| Córki marionetek – Maria Ernestam

Dostałam takie kwiatki, bo poleciałam na okładkę… Czas na pierwszego prawdziwego klumpa tego roku. Uwaga, uwaga, przed wami trzymający w napięciu thriller psychologiczny, którego akcja rozgrywa się w bajkowym krajobrazie szwedzkiego miasteczka. Thriller? Zero. Bajkowy krajobraz? Nie. Szwedzkie miasteczko? Chyba tylko ono jedno się zgadza….