Book Haul – czerwiec 2015

Zdecydowanie nie powinnam pisać, że nie planuję zakupów, bo wtedy kupuję jeszcze więcej… Skończył się kolejny miesiąc, tym samym rok szkolny, zaczęło się lato i wakacje. Czerwiec minął mi bardzo szybko i w sumie sama nie wiem jak udało mi się kupić tyle książek. To…

Recenzja| Szklany tron – Sarah J. Mass

W dniu dzisiejszym na rynku wydawniczym jest bardzo trudno o powieść unikatową, osadzoną w innym świecie, realiach czy po prostu z fabułą, która nie jest od kogoś zapożyczona i schematyczna. Kiedyś był szał na wampiry i wilkołaki, teraz równorzędnie idzie moda na erotyki i antyutopie….

Recenzja| Bransoletka – Ewa Nowak

- Ach, jest dopiero po 22 w niedzielę. Odrobiłam wszystkie zadania na jutro, więc spokojnie mogę sobie poczytać. – Ale jak to, już druga w nocy?! Taaak… Nigdy nie bierzcie do ręki książki wieczorem, bo istnieje duża szansa, że nie pójdziecie spać, póki jej nie…

Recenzja| Maybe someday – Colleen Hoover

Wychodzące poza ogólny schemat new adult ze specjalnym soundtrackiem nagranym specjalnie na potrzeby opowiedzenia historii? Najnowsza powieść Colleen Hoover wydana w Polsce spełnia oba te warunki z nawiązką. Do Maybe someday podchodziłam dość sceptycznie. Moje pierwsze spotkanie ze stylem tej autorki nastąpiło przy lekturze Hopeless…

Liebster Blog Awards #3 i #4

Dotarło do mnie, że od dawna na blogu nie pojawił się żaden tag! Pasuje to nadrobić i poumieszczać zaległe, bo otrzymałam nominacje to naprawdę ciekawych tagów. Idzie mi to bardzo na rękę, bo czerwiec czytelniczo zapowiada się słabo. Wszystko za sprawą pewnego zakładu… Szczegółów dowiecie…

Recenzja| Czerwona królowa – Victoria Aveyard

Usiądźmy*. Czerwoni niczym świt. Na ten dzień czekałam od świąt wielkanocnych. Dosłownie. Wyczekiwałam chwili, w której będą mogła w końcu dodać recenzję Czerwonej królowej na bloga, bo to oznaczałoby, że skończyłam czytać tę książkę. Miałam wiele chwil zwątpienia i rozważałam porzucenie lektury, ale nareszcie się…

Book Haul – maj 2015

Kolejny miesiąc mojego blogowania dobiega końca, a to oznacza book haul! Co prawda nie jest tak obfity jak ten kwietniowy, rekordu swojego nie pobiłam, ale za to jestem z siebie dumna. Wszystkie kupione przeze mnie książki były po promocji, za żadną nie zapłaciłam ceny okładkowej….